Coś o mnie:

Moje zdjęcie
Ja to ja, a nie imię i nazwisko

piątek, 13 maja 2011

Piatuś.

Czasami dobrze, że człowiek nie spełnia obietnic! W tym akurat przypadku baaaardzo dobrze! Przez co poprzednią notkę można uznać za nieważną ;) Czyli nadal trzymamy się postanowienia, fuck yea! Oby jak najdłużej. Będzie dobrze!


Mamy piątecek! Chyba nigdy się tak nie cieszyłam z tego, że się wyśpię! Weekendy to zdecydowanie to co lubię! Szkoda tylko, że mam szlaban, ale może już niedługo to się zmieni... W końcu mama nie będzie taka i puści mnie na 18 urodziny Łysego (ha!), których w ogóle nie ma zamiaru wyprawiać,ale przecież  musi, musi!

Dzisiaj jak najbardziej udany dzień! Lubimy dawać prezeeeeenty i lubimy gdy obdarowani się nimi cieszą! Lubię też godzić sie z osobami, z którymi niegadałam od roku! Tak, tak, tak zdcydowanie to lubię! Jutro też już lubię... gdy wypali! Mamuś nie zawiedź córci! :)

Zdjęcie z wczorajszego włamania do byłej szkoły, z której niestety zostałyśmy też dwa razy wyrzucone... Jednak i tak Nadja i otworzenie zamkniętych drzwi za pomocą stanu umysłu przebija wszystko! Cza tak częściej! Pijok mój :)









Trochę kicz, ale wpada w ucho... Miłego weekendu :)

1 komentarz:

  1. JAKI KICZ?! MOJA WKRĘTKA Z KWIETNIA! HAHA
    Oooo, pogodziłaś się z Anią? Musimy pogadać, kuurdee!

    OdpowiedzUsuń