Tsss, piszę drugi dzień z rzędu, to się nazywa nuda! No ale jest kara to jest i nuda... Trzeba jakoś przebrnąć przez ten miesiąc :) Niedawno wróciłam z pracy, zdecydowanie kocham Amsterdam i raczej wiążę z nim jakąś tam moją przyszłość, może studia? Jak na razie to może skończę college :) Jutro szkoła... Po dwóch tygodniach wolnego jakoś mi się to nie widzi, ale nawet mam jutro luźne lekcje, to przeżyję :) Jutro osiemnaste urodziny Łysego, jeszcze rok temu byłam na jego siedemnastce, jak to minęło... Już maj! Może jutro wpadniemy do niego z Nadją po szkole... Jak mi mama pozwoli... Jak na razie nie zawracam sobie tym głowy, jest weekend, słońce i Eldo w odtwarzaczu!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz