Mamy piątecek! Chyba nigdy się tak nie cieszyłam z tego, że się wyśpię! Weekendy to zdecydowanie to co lubię! Szkoda tylko, że mam szlaban, ale może już niedługo to się zmieni... W końcu mama nie będzie taka i puści mnie na 18 urodziny Łysego (ha!), których w ogóle nie ma zamiaru wyprawiać,ale przecież musi, musi!
Dzisiaj jak najbardziej udany dzień! Lubimy dawać prezeeeeenty i lubimy gdy obdarowani się nimi cieszą! Lubię też godzić sie z osobami, z którymi niegadałam od roku! Tak, tak, tak zdcydowanie to lubię! Jutro też już lubię... gdy wypali! Mamuś nie zawiedź córci! :)
Zdjęcie z wczorajszego włamania do byłej szkoły, z której niestety zostałyśmy też dwa razy wyrzucone... Jednak i tak Nadja i otworzenie zamkniętych drzwi za pomocą stanu umysłu przebija wszystko! Cza tak częściej! Pijok mój :)
Trochę kicz, ale wpada w ucho... Miłego weekendu :)





