
Yoo Nigga! Znalazłam czas by coś napisać, co jest ciężkie w środku tygodnia w dodatku typowego 'nie chce mi się', które towarzyszy mi od narodzin ;> Jest już wtorek panowie i panie! Jutro już środa i znów zleci kolejny tydzień :) Coraz bliżej, coraz bliżej nam do wakacji i tych wymarzonych libacji ;) W moim przypadku jeszcze 8 tygodni :) Czas zapierdala, nieubłaganie i sama nie wiem czy to dobrze czy źle... Czas podobno zmienia ludzi i leczy rany... Hmmm. W obydwóch kwestiach chyba się zgodzę. Niektórzy jednak mogliby się nie zmieniać... Chociaż może i zmienimy się na lepsze? :) Kto wie...W szkole jak najbardziej uroczo, poza tym, że połowę mojej klasy to bym najchętniej strąciła za schodów. Jestem cholernie zmęczona, ale i tak pewnie znów położę się o 1, cudownie. Trzeba się ogarnąć, ogarnąć, ogarnąć. Jak na razie walczymy z ''nałogiem'', chociaż chętnie bym znów odpłynęła... :) Lubię się zatracać. W sumie kto nie lubi. Każdy ma słabości. Ale teraz trzymamy się założenia i obietnicy! Tak ma być! Za dwa tygodnie szykuje się impreza u Maciusia, hihi! No i może urodziny Łysego... co jeszcze nie jest pewne. Ciekawie, ciekawie. Szczególnie ciekawa jest kwestia tego, że za dwa tygodnie jeszcze będę miała szlaban, ale ogarniemy jakoś temacik :) Ogarniemy..... Widać po oczach, że kochasz czasem tracić kontrolę...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz