Coś o mnie:

Moje zdjęcie
Ja to ja, a nie imię i nazwisko

czwartek, 24 listopada 2011

Chora.

Cześć, pogrążam się w nudzie. Podobno nuda pobudza kreatywność, gówno prawda. Nie mam zielonego pojęcia co ze sobą zrobić... ale niedługo wejdzie Miś na gadu, będzie co robić (; Współczuję wszystkim, którzy mają teraz próbne matury, pozdrowienia od chorej Ady z Holandii, która od 3 dni siedzi w domu i umiera na kaszel (?).
Za dwa dni O.S.T.R w Holandii, tak, tak, TAK! Obym chociaż trochę wyzdrowiała! Nadji życzę tego samego... inaczej klapa, 40 euro poszło się jebać! A tego byśmy raczej nie chciały.... Cieszę się, że ten czas tak szybko mija, bardzo się cieszę (; Jeszcze 33 dni do.... najlepszego dnia w moim życiu?
Jeszcze troszkę, dam radę, my damy radę... 
My <3




wtorek, 22 listopada 2011

Nowości

 Dawno mnie tu nie było.... W sumie to pół roku chyba, luzik. Pozmieniało się? W sumie zmieniło się wszystko i nie zmieniło się nic. Przeprowadziłam się do Oegstgeestu, przez co mam wszędzie bliżej. Spędziłam najlepsze wakacje w Bułgarii, poznałam wspaniałych ludzi! Była u mnie Kinia przez miesiąc! Najarała się za wszystkie czasy :) Jest szkoła, ta sama lecz 100 razy lepsza niż w tamtym roku. Byłam tydzień w Polsce, w sumie całkiem spoko! Wsiadłam do przypadkowego autobusu w którym spotkałam moje Szczęście i to właśnie moje Szczęście odwiedza mnie w Sylwestra w Holandii, odliczam dni.... Jeszcze tylko miesiąc do kolejnych najszczęśliwszych dni w moim życiu (;
Miałam urodziny, które zapamiętam do końca życia... i myślę, że nie tylko ja je zapamiętam. Czasem robisz coś pod wpływem chwili, później żałujesz całe życie. No cóż, stało się, nie ma tragedii. Nadja moja skończyła sweet 16 i już na legalu może kupić piwko + fajoszki, wykorzystamy to w najbliższym czasie :) Za 4 dni O.S.T.R w Holandii, bilet już od miesiąca czeka w szufladzie! Nie mogę się doczekać! Tak samo jak rok temu, taaaaak! Pozmieniało się przez ten rok (; Dobrze, że na lepsze! Ogólnie to czekam na sobotę, Sylwestra, luty, maj i wakacje... Oby wszystko poszło tak jak powinno! Damy radę, we dwójkę zawsze raźniej, prawda?

piątek, 13 maja 2011

Piatuś.

Czasami dobrze, że człowiek nie spełnia obietnic! W tym akurat przypadku baaaardzo dobrze! Przez co poprzednią notkę można uznać za nieważną ;) Czyli nadal trzymamy się postanowienia, fuck yea! Oby jak najdłużej. Będzie dobrze!


Mamy piątecek! Chyba nigdy się tak nie cieszyłam z tego, że się wyśpię! Weekendy to zdecydowanie to co lubię! Szkoda tylko, że mam szlaban, ale może już niedługo to się zmieni... W końcu mama nie będzie taka i puści mnie na 18 urodziny Łysego (ha!), których w ogóle nie ma zamiaru wyprawiać,ale przecież  musi, musi!

Dzisiaj jak najbardziej udany dzień! Lubimy dawać prezeeeeenty i lubimy gdy obdarowani się nimi cieszą! Lubię też godzić sie z osobami, z którymi niegadałam od roku! Tak, tak, tak zdcydowanie to lubię! Jutro też już lubię... gdy wypali! Mamuś nie zawiedź córci! :)

Zdjęcie z wczorajszego włamania do byłej szkoły, z której niestety zostałyśmy też dwa razy wyrzucone... Jednak i tak Nadja i otworzenie zamkniętych drzwi za pomocą stanu umysłu przebija wszystko! Cza tak częściej! Pijok mój :)









Trochę kicz, ale wpada w ucho... Miłego weekendu :)